Korzystając z taksówki, choćby w celu poruszania się po dużym mieście lub dotarcia na lotnisko, często trudno zorientować się, czy kwota, zapłacona za usługę, nie została zawyżona.  Często się bowiem zdarza, że taksówkarze takimi praktykami starają się zarobić dodatkowe pieniądze. Kilka lat temu jeden z ogólnopolskich dzienników naświetlił sprawę oszustw, dokonywanych przez przełączanie taryfy na kilka minut na droższą. Manewr ten powodował, że kasa fiskalna do taksówki automatycznie naliczała kwotę, wyższą nawet o kilka złotych.

Korzystając z tego typu usługi, warto orientować się, na jakiej zasadzie ona działa. Typowa polska taksówka używa do naliczania opłat systemu pojedynczego (S od Single Application of Tariff), gdzie pod uwagę brane są nie tylko czas przejazdu i przebyta droga, ale też prędkość samochodu. Nowe taksometry mają jednak wbudowany także tak zwany system podwójny. Taxi stosujące tą metodę wyznaczają należność tylko na podstawie opłat za czas i przebytą drogę. Obecnie do obiegu wprowadzane są tak zwane taksometry fiskalne (na przykład innova taxi 2 lub elite taxi).  Tradycyjnie, kasa fiskalna do taksówki stanowi odrębne urządzenie, w tym zaś przypadku jest ona po prostu wbudowana w urządzenie. Paragon zawiera dokładne informacje, co do przewoźnika, taryfy, jak i dane, dotyczące przejechanej trasy. Taksówka, wyposażona w tego typu urządzenie, może przyjmować opłaty w złotówkach, jak i w euro; taką opcję oferuje innova taxi 2. Kasa fiskalna do taksówki jest w Polsce produktem stosunkowo młodym. Różne propozycje zaczęły się pojawiać masowo w 2003 roku, wraz z wejściem ustawy, zobowiązującej taksówkarzy do ich używania.

W związku z bardzo wysokim, jak na ówczesne warunki kosztem urządzenia (1300 do 2300) złotych, projekt wywołał wówczas szereg protestów. Nowe rozwiązania obniżają koszt montażu kasy i taksometrów. Cena detaliczna za produkt innova nie przekracza 1500 zł, a na aukcjach internetowych może nawet sięgnąć 1200 zł. Z tego też powodu cieszy się on ogromną popularnością.